Tuesday, February 5, 2019, 23:54

W ostatnim czasie ze sporym zaciekawieniem obserwuję dane statystyczne z ostatnich lat podawane przez GUS w Polsce dotyczące wypadków przy pracy. Ilość wypadków przez ostatnie lata była na bardzo zbliżonym poziomie rok do roku. Znaczna ich część, bo aż powyżej 50% to wypadki podczas transportu ręcznego oraz poruszania się. Transport ręczny jest często trudny lub niemożliwy do uniknięcia. Niestety w naszym kraju kultura techniczna wspomagająca transport nie jest jeszcze na wysokim poziomie. Kontuzje pracowników, w szczególności kończyn, zdarzają się niestety wyjątkowo często. Taki stan rzeczy wynika zapewne z wielu przyczyn. Nieodpowiedzialności pracodawców, braku odpowiedniego przeszkolenia pracowników, w końcu braku odpowiednich środków technicznych ochraniających jak również wspomagających pracownika w czynnościach związanych z przenoszeniem i dźwiganiem przedmiotów.

 

 GUS: Czynności wykonywane przez poszkodowanego w chwili wypadku 2018 r.

Źródło: GUS, Wypadki przy pracy w 2018 r. – dane wstępne (28.03.2019 r.)

Całe szczęście sytuacja w naszym kraju zaczyna się zmieniać. W ostatnich latach na rynku pojawia się coraz więcej urządzeń wspomagających transport ręczny. Można powiedzieć, że jest ich cała gama. Chciałbym przybliżyć jeden z segmentów takich maszyn. Są to urządzenia których polska nazwa brzmi schodołaz towarowy. Ich funkcjonalność użytkową można określić jednym zdaniem. Wchodzenie i schodzenie z ładunkiem (towarem) po schodach. Choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to wąski segment urządzeń, okazuje się, że mają one bardzo szerokie zastosowanie. Jest to rzecz naturalna, gdyż do większości budynków i miejsc prowadzą schody. A jeśli schody to trzeba po nich wejść i przeważnie coś wnieść. Wszak nie wszędzie, gdzie znajdują się schody, są też windy. Schodołaz towarowy może być przydatny w każdym miejscu, gdzie są kondygnacje: zarówno w zakładzie w pracy czy w przemyśle, jak również w domu.

Kilka słów o samych urządzeniach. Są to maszyny z napędem elektrycznym. Ich najprostszy podział to gąsiennicowe i kroczące. Każdy z tych rodzajów można sklasyfikować w zależności od udźwigu (nośności). Najpopularniejsze schodołazy z napędem gąsiennicowym mogą zabrać do 300 kg, a większe nawet do 1000 lub 1400 kg. W przypadku tych „wagi ciężkiej” wraz ze wzrostem nośności rośnie również liczba osób niezbędna do obsługi urządzenia: do trzech a nawet czterech operatorów. Trzeba jednak zaznaczyć, że operator, czy kilku operatorów nie dźwiga 300, 500, czy 1000 kilogramów, lecz steruje urządzeniem - można rzec dba o sprawny i bezpieczny przebieg operacji wnoszenia czy znoszenia ciężaru po schodach przez maszynę. Jednym słowem ludzie nie dźwigają dziesiątek czy setek kilogramów, a co za tym idzie unikają przeciążeń, urazów i kontuzji. Dzięki temu układ mięśniowo-szkieletowy człowieka nie jest narażony na urazy i kontuzje, jak również nie jest przeciążony.

Drugą, liczniejszą grupę schodołazów, stanowią urządzenia kroczące. W zależności od producenta i zastosowanych rozwiązań technicznych i konstrukcyjnych, różnią się sposobem chodzenia.  Godnymi uwagi w tej grupie są urządzenia PowerMate. Schodołazy kanadyjskie wyglądają podobnie jak ręczne dwukołowe wózki transportowe, mają jednak napęd elektryczny. Ich nośność przy przenoszeniu towaru po schodach zaczyna się od 90 kg i w najmocniejszych modelach osiąga aż 454 kg.

PowerMate pełna linia

 

Szeroka gama schodołazów towarowych PowerMate

 

Ich wielką zaletą, w stosunku do gąsienicowych, jest bardzo dobra zwrotność, a dodatkowym atutem jest możliwość wchodzenia i schodzenia z towarem bezpośrednio ze skrzyni ładunkowej pojazdu dostawczego czy ciężarowego. Można powiedzieć, że w pewnym zakresie mogą zastąpić podest samowznoszący popularną „windę” samochodową. Mogą pracować w pozycji pionowej, lekko pochylonej oraz leżącej (równolegle do linii biegu schodów). Po płaskiej powierzchni przy użyciu kółek bocznych mogą przewozić nawet do 650 kg. Ładunki do około 200 kg mogą być transportowane przez jednego operatora. Przy cięższych zadaniach do obsługi konieczne są 2 osoby. W tym przypadku mamy do czynienia ze znaczną redukcją obciążenia operatorów w odniesieniu do transportu ręcznego. Może ona zmniejszać nakład pracy operatora o ponad 80%. Tak, jak w przypadku schodołazów gąsienicowych, również przy użyciu urządzeń kroczących operatorzy nie dźwigają setek kilogramów, a jedynie sterują urządzeniem i czuwają nad jego stabilnością i prawidłowym procesem wędrowania.

PowerMate duże ładunki

Transport ręczny może być łatwiejszy!

 

Opisane narzędzia w znacznym stopniu przyczyniają się do ograniczenia obciążenia układu mięśniowo-szkieletowego tragarzy. Sprawiają również, że ryzyko kontuzji, przeciążeń i urazów podczas ręcznych prac transportowych po schodach sprowadza się do poziomu akceptowalnego i zalecanego przez specjalistów BHP. Dzięki zastosowaniu urządzeń wspomagających transport ręczny wzrasta poziom bezpieczeństwa, a ilość wypadków i urazów może zostać zredukowana.  Przeprowadzone w firmie Trans_Trager analizy wykazały, że używanie schodołazów redukuje zagrożenia w czterech kategoriach: brak lub niewłaściwe posługiwanie się czynnikiem materialnym, niewłaściwa organizacja pracy, niewłaściwa organizacja stanowiska pracy, nieużywanie sprzętu ochronnego. Jest to wynik trudny do osiągnięcia stosując standardowe metody ograniczania ryzyka.

 

Jan Sadowski


No comments yet.
(*) Required fields




Copyright ©2019 Transtrager.pl, 
All Rights Reserved
Transport

+48 601 637 560
biuro@transtrager.pl


+48 695 938 321
schodolazy@transtrager.pl